Gadżety 

Kilka powodów, by polubić Kickstartera

husarion

Jak wiadomo najczęściej wynalazcom i wizjonerom doskwiera brak gotówki. Brak gotówki z kolei często uniemożliwia im przejście na next level projektowania, czyli skonstruowanie prototypu. Trójka przyjaciół z Nowego Jorku: Perry Chen, Yancey Strickler i Charles Adler doskonale zdawała sobie z tego sprawę, dlatego postanowili zrobić coś, by rozwiązać problem, bo chcieli. Tak powstał największy chyba na świecie portal crowdfundingowy Kickstarter.com, który promuje pomysły twórców, i zbiera na nie fundusze. Oczywiście nie od dziś wiadomo, że człowiek jest istotą stadną i że jak dwie, trzy osoby powiedzą, że coś jest dobrym pomysłem, to reszta jak ślepe owieczki pójdzie za nimi. Ludzie w dobie internetu potrafią hype’ować najdziwniejsze rzeczy, dlaczego więc nie promować w ten sposób wynalazków? Da się? Jak się okazało, da się. Oto kilka tego przykładów.

Roboty Husarion – Najnowszy projekt przypomina marsjański łazik na kółkach, ale firma Dominika Nowaka zapewnia, że nie chodzi tylko o zabawę. Jeden z zaprojektowanych dotychczas pojazdów ma między innymi umożliwiać teleobecność właściciela i ogólnie przybliżać nas ku przyszłości, takie tam. Na Kickstarterze Husarion zebrał do tej pory 55 tysięcy dolarów.

The Micro – Druk 3D w dalszym ciągu jest czymś niedostępnym dla zwykłego śmiertelnika. Twórcy the Micro sprzeciwiają się takiemu stanowi rzeczy, co udowodnili przedstawiając swój projekt przystępnej drukarki 3D, która miałaby się znaleźć w każdym domu. Crowdfunderzy tak pomysł podchwycili, że jak do tej pory, the Micro zarobiło, ladies and gentlemen, attention please: 3 mln dolarów. A ta pokaźna sumka nadal wzrasta. Nie wiem jak wy, ale jeśli chodzi o mnie, to jestem na TAK!

Pebble Time – Smartwarch wyprodukowany w technologii e-papieru, wygrywa wszystko na Kickstarterze. Spośród innych projektów wyróżnia go między innymi to, że ma naprawdę długi czas trzymania baterii, czego czasami o urządzeniach mobilnych (Samsungi) nie można powiedzieć. Oprócz tego na Pebble Time możemy sporządzać notatki głosowe, a także korzystać z 6 tys. kompatybilnych aplikacji. Społeczność doceniła projekt i lekką ręką posypało się 20 mln dolarów, czyli 40 razy tyle, ile było potrzeba.

Related posts

Leave a Comment