Gadżety 

Od grzecznej nastolatki do internetowej propagandy nazizmu, czyli Tay

tay tweets

Zawsze fascynowało mnie to, w jaki sposób ludzie chcą stworzyć technologię na swój obraz i podobieństwo. Już nie kręci nas to, że możemy komputerowi rozkazywać i zlecać planowanie rzeczy za nas. Chcemy im dać wolność i równość, niczym Daenerys Targaryen niewolnikom w Mereen (kto ogląda „Grę o Tron”, ten wie o co kaman, pozostałym polecam). Ale, czasami wychodzi na opak, jak niedawno przekonał się Microsoft na własnej skórze. A wszystko zaczęło się od projektu pewnego chatbota.

Chatbot nazywał się Tay i miał świadomość dziewiętnastolatki. Był to także pewnego rodzaju eksperyment społeczny. W zamierzeniu, każdy który ma konto na Twitterze mógł sobie porozmawiać z Tay na zasadzie luźnej konwersacji. Wiecie, jak ludzie rozmawiają. Tylko, jak ludzie rozmawiają?

Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania Microsoftu. A internauci zdarzenie komentowali tak: „Oto wyniki wychowywania dziecka w internecie”, albo nawet dobitniej: „W kilka dni nauczyła się tego, co polska gimbaza w 16 lat”. O co zatem całe zamieszanie? Otóż w pewnym momencie po udostępnieniu jej live, Tay zaczęła odwalać niezłe numery. Dziewiętnastoletni chatbot nawoływał między innymi do zbudowania muru odgradzającego Meksyk od Stanów Zjednoczonych i ludobójstwa mniejszości etnicznych, kwestionował wiarę i religię, rozpowszechniał informację o udziale obecnego i byłego prezydenta USA w zamachach z 11 września. A jakby tego było mało, Tay także postraszyła internetową społeczność zamachami bombowymi na wzór tych w Belgii. A kto ją tego wszystkiego nauczył? No cóż, świat, i zapewne kilku internetowych trolli.

W zaistniałej sytuacji „rodzice” chatbota niestety byli zmuszeni, jak to rodzice, podjąć odpowiedzialne działania i zamknąć projekt. Póki co mówi się o ulepszeniach, które mają nastąpić, aby Tay stała się bardziej asertywna na ludzką głupotę i umiała odróżniać treści OK od nie-OK. Microsoft chyba nie chce jednak narażać swojej reputacji… W końcu któremu rodzicowi nie jest głupio, kiedy jego dziecko szerzy homicydalne, rasistowskie poglądy. Mi by było.

Related posts

Leave a Comment