Gadżety 

Te gadżety nie są przereklamowane, naprawdę

Opaska fitnessowa Moov Now Jest to jeden z lepszych produktów tego typu, bo zbiera dane w 3D naprawdę dokładnie. Poza tym aplikacja nie tylko dokonuje obliczeń pomagających w utrzymaniu zdrowego stylu życia, ale także ma funkcje treningowe. Moov Now jest na tyle wszechstronna, że może monitorować twoją aktywność fizyczną nawet podczas pływania, czy podczas snu. Pływający dron Parrot Hydrofil Parrot to firma, która już od dawna produkuje drony dla wszystkich tych, którzy się na nich nie znają. Ostatnio powstała seria budżetowych quadkopterów z supermocami, której jednym z przedstawicieli jest właśnie…

Read More
Gadżety 

Kilka powodów, by polubić Kickstartera

Jak wiadomo najczęściej wynalazcom i wizjonerom doskwiera brak gotówki. Brak gotówki z kolei często uniemożliwia im przejście na next level projektowania, czyli skonstruowanie prototypu. Trójka przyjaciół z Nowego Jorku: Perry Chen, Yancey Strickler i Charles Adler doskonale zdawała sobie z tego sprawę, dlatego postanowili zrobić coś, by rozwiązać problem, bo chcieli. Tak powstał największy chyba na świecie portal crowdfundingowy Kickstarter.com, który promuje pomysły twórców, i zbiera na nie fundusze. Oczywiście nie od dziś wiadomo, że człowiek jest istotą stadną i że jak dwie, trzy osoby powiedzą, że coś jest dobrym…

Read More
Gadżety 

iPhone is dead

Nowy iPhone ma mieć premierę jesienią tego roku, i podobno ma być ze szkła, mieć nowe funkcjonalności, bla bla bla. Dla mnie jednak era panowania Apple’a na dobre się skończyła. Ok, pierwszy iPhone był przełomem na mega hiper skalę, bo ładny design, bo apki, bo jakość no i marka, która dla niektórych jest jak wyznanie religijne. Ja jednak z Kościoła Apple’a się wypisuje na rzecz nowego projektu Google’a. Światu został zaprezentowany projekt Ara, a to zmienia wszystko. Jakbyśmy cofnęli się do czasu Wielkiego Wybuchu galaktyki smartfonów, a rzeczywistość rozwinęła się…

Read More
Gadżety 

Od grzecznej nastolatki do internetowej propagandy nazizmu, czyli Tay

Zawsze fascynowało mnie to, w jaki sposób ludzie chcą stworzyć technologię na swój obraz i podobieństwo. Już nie kręci nas to, że możemy komputerowi rozkazywać i zlecać planowanie rzeczy za nas. Chcemy im dać wolność i równość, niczym Daenerys Targaryen niewolnikom w Mereen (kto ogląda „Grę o Tron”, ten wie o co kaman, pozostałym polecam). Ale, czasami wychodzi na opak, jak niedawno przekonał się Microsoft na własnej skórze. A wszystko zaczęło się od projektu pewnego chatbota. Chatbot nazywał się Tay i miał świadomość dziewiętnastolatki. Był to także pewnego rodzaju eksperyment…

Read More